13 powodów, dla których marketing Netflixa jest ekstra!

Myśląc o tym tekście przed jego pisaniem bałem się, że nie nazbieram aż 13 przykładów
i mój genialny tytuł wpisu nie będzie miał sensu. Szybko jednak okazało się, że „powodów” jest znacznie więcej niż 13… Znowu problem. Zrobiłem więc lekki przesiew i mam!

Netflix robi naprawdę fajne rzeczy i nie chodzi tylko o wspaniałe seriale, które pokochały miliony osób na całym świecie. Netflix to też super działania marketingowe! No to odliczanie czas start!

1) WŁASNE GIFY

Netflix na Facebooku, odpowiadając na komentarze fanów, bardzo często używa GIF-ów. Ale nie jakichś tam losowych, tylko stworzonych z urywków scen z produkcji obecnych na platformie. Przykładów – z oczywistych względów najlepiej szukać na Facebooku Netflixa, ale niech ten jeden screen da Wam pewien obraz:

2) ZACZEPNE ODPOWIEDZI NA KOMENTARZE

Uwielbiam zabawę Netflixa w komentarzach i podziwiam anielską cierpliwość moderatorów, którzy muszą pod każdym postem odpowiadać na pytania według schematu: Kiedy premiera/ Kiedy kolejny sezon [nazwa serialu]. I co istotne, wszystkie zaczepki są delikatne i z wyczuciem – tak, że nikt nie ma prawa czuć się urażony. Zebrałem kilka przykładów:



 


 

3) TO.

Po prostu to. 


 

4) CEL – PAL! WPROST DO GRUPY DOCELOWEJ

Mimo, że dużo postów na Facebooku jest zrozumiałych dla szerokiej grupy odbiorców, to zdecydowana większość jest skierowana tylko do fanów seriali obecnych na platformie. Są to po prostu ścisłe nawiązania do fabuły, które zrozumieją wyłącznie ich widzowie.

To dobry argument dla wszystkich, którzy starają się w swoich – często nawet bardzo wyspecjalizowanych branżach dotrzeć do jak największej ilości osób. Jak widać po statystykach Netflixa – nie tędy droga!



 

5) Posty tekstowe

Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że marki boją się zwykłych wpisów bez grafiki, bez video – postów tekstowych. No bo jak to? Co ma przyciągnąć uwagę, jeśli nie będzie jaskrawych kolorów, ruszającego się GIF-a? A gdzie w ogóle wciśniemy logo?!?!?!?!

Szczerze mówiąc sam wpadam w taką pułapkę, nawet jeśli chodzi o moje działania na blogu. A Netflix w kolejnej kwestii udowadnia, że można inaczej. Nie trzeba żadnej specjalnie przygotowanej apli, żadnego tła, nie trzeba niczego poza pomysłem:



 

6) Głos w ważnej sprawie

W czerwcu, podczas tzw. Pride Month, kiedy to odbywa się najwięcej pochodów i działań związanych z kwestiami praw LGBT, Netflix dał wyraz swoim przekonaniom – w Warszawie, na trasie Parady Równości zawisł billboard dotyczący jednego z seriali Netflixa, w którym główną bohaterką jest lesbijka.

Tęczowa grafika pojawiła się także na Facebooku. Oczywiście Netflix musiał spodziewać się burzy w komentarzach. No i działo się. Dziesiątki oburzonych osób obiecało już nigdy nie wykupić subskrypcji, ba! Nawet zagrozili natychmiastowym odlajkowaniem fanpejża!!!111!1jeden!!11 Ledwo, bo ledwo, ale Netflix nadal się jakoś trzyma po tym masowym bojkocie. Uff!


 

7) Współpraca z twórcami internetowymi

Black Mirror to jeden z moich ulubionych seriali. Gdy w związku z promocją kolejnego sezonu poinformowano o współpracy z jutuberami przyznam szczerze – trochę się przeraziłem. Okazało się jednak, że „Czarne Lusterko”, czyli mini-serial wzorowany na swoim netflixowym odpowiedniku wyszedł całkiem spoko (4  kilkunastominutowe odcinki), a Netflix po raz kolejny można pochwalić za otwartość w działaniach i odwagę. Jeśli ktoś nie widział, polecam zobaczyć choćby z ciekawości:

Rozstanie | Czarne Lusterko | Krzysztof Gonciarz

Czarne lusterko – Rozstanie.Autorstwa Krzysztof Gonciarz

Opublikowany przez Netflix Piątek, 19 stycznia 2018

 

8) Black Mirror kontra rzeczywistość

To już drugi przykład dotyczący „Black Mirror” – pewnie dlatego, że bardzo go lubię, a ten rodzaj promocji zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie. Jeśli ktoś nie wie o co chodzi w Black Mirror, to krótko mówiąc: serial przedstawia możliwe przyszłe wizje stale rozwijającego się technologicznie świata i zwraca uwagę na to, że ten rozwój może spowodować nie tylko pozytywne skutki.

W związku z premierą nowego sezonu stworzono spot, w którym przeplatają się sceny z poprzednich sezonów serialu z newsami o podobnej tematyce, które rzeczywiście miały miejsce i którymi żył cały świat. Naprawdę miałem ciary, gdy oglądałem to za pierwszym razem, a teraz gdy przypominam sobie wideo, nadal robi na mnie duże wrażenie. Najpierw polska wersja, przygotowana na nasz rynek i dla porównania wersja „globalna”:

Czarne lustro

Przepowiedziana przyszłość już się zdarzyła. Przed nami nowa przyszłość. Czarne lustro, sezon 4, już na Netflix.

Opublikowany przez Netflix Piątek, 29 grudnia 2017


 

9) Serialowy polityk w prawdziwych wyborach

Podczas kampanii wyborczej w Danii w 2017 roku, na ulicach pojawiły się plakaty wyborcze z Frankiem Underwoodem – bohaterem serialu House of Cards. Genialne!

 

10) Wystawa Altered carbon

RTM i influencer marketing to dopiero początek… A pamiętacie akcję związaną z promocją serialu „Alteret Carbon”? W specjalnie otwartym pawilonie w Warszawie “można było” kupić powłokę zapewniającą nieśmiertelność, nawiązującą w bezpośredni sposób do fabuły serialu, którego akcja rozgrywa się w przyszłości, gdzie ludzkie ciała można po prostu zamienić na nowe. Więcej fotek znajdziecie w artykule Wirtualne Media.

  

 

11) Stranger bikes

Kolejna niestandardowa akcja na ulicach Warszawy, tym razem związana z premierą drugiego sezonu Stranger Things. Jedna ze stacji rowerowych na warszawskim Powiślu zmieniła się nie do poznania – na miejscu rowerów miejskich pojawiły się modele przypominające stare rowery, a wszystko pokryte było dziwną, lepką substancją. To rzecz jasna nawiązania do klimatu serialu, a cała akcja została przeprowadzona w nocy, by zaskoczyć jak największą ilość odbiorców.

Źródło: nowymarketing.pl

 

12) BRIGHT – tylko w kinach?

Absolutnie! Premiera filmu z Willem Smithem odbyła się w ramach platformy, o czym Netflix nie zapomniał poinformować, w charakterystyczny dla nich, niestandardowy sposób. W Polsce pojawiły się citylighty z mnóstwem opcji miejsc, w których można obejrzeć nowy film. Mnie osobiście najbardziej urzekła ta:

Źródło: traffictrends.pl

 

13) Murale Stranger Things 

Kasa na promocję Stranger Things musiała być całkiem spora – akcja z rowerami to nie wszystko. W Warszawie powstało kilka serialowych murali. Ten ze światełkami jest mega!




To już wszystko, choć jak wspomniałem we wpisie, przykładów interesujących działań, jak i konkretnych akcji jest dużo więcej. Ale nic straconego – zapowiedziano trzecią serię „13 powodów”, także będzie okazja do kolejnego wpisu! 😉

 

Skomentuj