Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland

Nie od dziś wiadomo, że PR-owo nigdy nie opłaca się walczyć ze śmieszkującym internetem. Doskonale pokazała to  historia z Kominkiem i Doktorem Oetkerem, która pomimo upływu prawie 10 lat nadal przekazywana jest jako przykład tego, jak nie powinna zachowywać się marka obśmiana w internecie. Dziś mamy podobną sytuację, tylko tym razem obraziła się telewizja. A konkretniej TVN. Na jeden z największych polskich portali o tematyce humorystycznej…

Continue reading “Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland”

“Reach a Blogger” od kuchni, czyli wywiad z Robertem Sosnowskim, CVO platformy

Ostatnio pisałem o tym, czym jest Reach a Blogger i dlaczego warto zainteresować się tym portalem będąc blogerem lub marką szukającą okazji do współpracy z influencerem. Dziś wracam do tematu, jednak tym razem przyjrzę się mu zza kulis. W tym wpisie rozmawiam z Robertem Sosnowskim, dyrektorem Reach a Blogger. Dowiecie się między innymi tego, jak dobrać odpowiedniego blogera do współpracy oraz jak snapchatyzacja mediów wpływa na segment blogerów. 

Continue reading ““Reach a Blogger” od kuchni, czyli wywiad z Robertem Sosnowskim, CVO platformy”

O tym, jak Tiger przekroczył granicę rozpierdLOLu.

Od dawna już miałem w planach tekst o tym, jak swoje social media prowadzi Tiger Energy Drink. I wbrew temu, co sądzi większość, chciałem pisać, że mnie się to podoba, a może inaczej – nie oburza. W social mediach Tigera pojawia się bowiem od dawna – idiotyczny co prawda, ale w większości niegroźny LOL-content dla gimbazy i zbuntowanej młodzieży słuchającej Popka. No okej, taka grupa docelowa, to mówią ich językiem…

Continue reading “O tym, jak Tiger przekroczył granicę rozpierdLOLu.”

Istny horror, czyli strasznie pomysłowe reklamy

Untitled design

Strach, bo to on jest głównym bohaterem tego wpisu, należy do bardzo silnych emocji, więc odpowiednio wykorzystany może być doskonałym czynnikiem warunkującym powodzenie reklamy. Powodzenie, mające swe odzwierciedlenie głównie w zapamiętywalności przekazu. Wykorzystując strach trzeba jednak mieć na uwadzę bardzo cienką granicę, po przekroczeniu której zamiast ekscytacji oryginalną kreacją i uśmiechu na twarzy, może pojawić się niesmak.

Continue reading “Istny horror, czyli strasznie pomysłowe reklamy”

#pokemarketing + KONKURS

#pokemarketing (2)

Historia tego wpisu bardzo przypomina historię moich dotychczasowych przygód z grą Pokemon Go. Początkowo zastrzegałem się, że absolutnie nie dam się wciągnąć w jakąś głupią zabawę i nie będę biegał jak kretyn po mieście z oczami w smartfonie. Nie udało się, bo po kilku godzinach wkręciłem się i poszło! To samo było z tym postem. Na początku, gdy Pokemon Go nie było jeszcze popularne (o ile w ogóle był taki moment?) stwierdziłem, że nie ma nad czym się rozwodzić. Jednak kiedy okazało się, że nie ma dnia, w którym nie widziałbym co chwilę osób pod figurką Matki Boskiej* naprzeciw mojego domu, stwierdziłem, że to nie jest zwykła, kilkudniowa moda, a jakaś grubsza sprawa.

Continue reading “#pokemarketing + KONKURS”