Są fanpejdże i jest fanpejdż Berlinek. I nie tylko!

7 50 warzyw greya

Kto od dawna obserwuje AIE ten wie, że coś co uwielbiam, to zabawa słowem w reklamie. Lubię, gdy odbiorcom daje się możliwość rozszyfrowania czegoś (choćby łatwego, bez konieczności wielkiego namysłu), bo wiąże się to z uczuciem satysfakcji. To z kolei sprawia, że komunikat reklamowy nie jest nudny i zwyczajny, tylko ciekawy i angażujący, a co za tym idzie skuteczniejszy. W dzisiejszym wpisie duża porcja materiałów ze szczyptą humoru z kilku fejsbukowych fanpejdży związanych z jedzeniem. W rolach głównych Berlinki, Paluszki z charakterem oraz Kurka Wolna. Smacznego!

Continue reading “Są fanpejdże i jest fanpejdż Berlinek. I nie tylko!”

Nie liczy się ilość, a jakość. Fanów też (Burger King case)

burgerk

Kiedyś mówiło się, że na Facebooku przede wszystkim liczy się liczba fanów. Niektórzy twierdzą tak do tej pory. Inni odeszli od tego twierdzenia na rzecz innego – tak naprawdę liczy się zasięg. Jeszcze inni mówią, że ważne jest zaangażowanie fanów. Mi najbliżej jest do tej ostatniej opcji, jednak chodzi o wartościowych fanów, czyli prawdziwych sympatyków marki, którzy nie kliknęli “lubię to” przypadkiem. W 2014 roku bardzo ryzykownym zagraniem udowodnił to Burger King.

Continue reading “Nie liczy się ilość, a jakość. Fanów też (Burger King case)”

Co wydarzyło się w Las Vegas?

Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, wpis nie będzie recenzją żadnej z części filmu Kac Vegas, ani też zapowiedzią kolejnej. Chociaż jeśli mowa o kacu – na pewno mają go uczestnicy konkursu organizowanego przez Las Vegas Energy Drink, a powinni mieć też sami organizatorzy.

Cała akcja to świetny przykład potwierdzający dwie święte prawdy:

  1. Nie wolno zadzierać z konkursowiczami,
  2. Nie warto oszukiwać ludzi, bo kłamstwo ma krótkie nogi, a smród, który ono powoduje na pewno nie przynosi nic dobrego.

Continue reading “Co wydarzyło się w Las Vegas?”