Zawsze możesz coś zrobić! Kampania przeciwko dyskryminacji

Siedzisz sobie w tramwaju i nagle jakiś Sebix z muzyką puszczoną na głos z telefonu przywala się do gościa, który ma ciemniejszy kolor skóry. Wyzywa go od ciapatych, krzyczy “Allah-akbar” i zaczyna się monolog o uchodźcach na poziomie krawężnika. Potem okazuje się, że ten “ciapaty” tak w ogóle był Hiszpanem, a Sebix nie ogarnął…

Continue reading “Zawsze możesz coś zrobić! Kampania przeciwko dyskryminacji”

Królewskie rządzi w stolicy!

Uwielbiam spersonalizowane komunikaty reklamowe! Wiele ostatnimi czasy było kampanii, w których twórcy starali zbliżyć się z przekazem do odbiorcy w kontekście lokalizacji, w której znajduje się nośnik z reklamą. Robił to Żywiec, Mbank, Ibuprom, robiła Żabka i wiele więcej marek. Niedawno w Warszawie podobną kampanię zarządziło Królewskie. 

Continue reading “Królewskie rządzi w stolicy!”

“Reach a Blogger” od kuchni, czyli wywiad z Robertem Sosnowskim, CVO platformy

Ostatnio pisałem o tym, czym jest Reach a Blogger i dlaczego warto zainteresować się tym portalem będąc blogerem lub marką szukającą okazji do współpracy z influencerem. Dziś wracam do tematu, jednak tym razem przyjrzę się mu zza kulis. W tym wpisie rozmawiam z Robertem Sosnowskim, dyrektorem Reach a Blogger. Dowiecie się między innymi tego, jak dobrać odpowiedniego blogera do współpracy oraz jak snapchatyzacja mediów wpływa na segment blogerów. 

Continue reading ““Reach a Blogger” od kuchni, czyli wywiad z Robertem Sosnowskim, CVO platformy”

Reach a Blogger – jak połączyć markę z blogerem?

Pisząc bloga, tworząc treści, będąc blogerem – każdy prędzej czy później marzy, by na tym zarabiać. Bo czy nie jest przyjemnie dostawać pieniądze za coś, co się po prostu lubi? I choć współpraca z marką może wydawać się nieosiągalna – zwłaszcza dla początkujących, to wcale nie jest to niemożliwe. Istnieje portal, który łączy twórców z firmami i robi to całkiem dobrze!

Continue reading “Reach a Blogger – jak połączyć markę z blogerem?”

Wojna brandów? Można życzliwie, czyli Facebookowa jazda Citroena

Kto obserwuje AIE wie na pewno, że wojna brandów to coś, co lubię i coś, o czym wcześniej już pisałem. Co tu dużo mówić – takie działania są po prostu ciekawe dla odbiorców. Nawet tych, na co dzień niezainteresowanych tematyką reklamową. A przecież to wcale nie prawdziwa wojna i od delikatnych zaczepek nikt jeszcze nie zginął. Co najwyżej mógł stracić swoje stanowisko… Przykład Citroena – bo o tej marce będzie dzisiejszy tekst – pokazuje, że celując w konkurencję, nie trzeba wcale używać ostrej amunicji. Wręcz przeciwnie…

Continue reading “Wojna brandów? Można życzliwie, czyli Facebookowa jazda Citroena”