HiperWTF – doktor Mateusz Grzesiak w reklamach smartfona HTC

Co się stanie, gdy firma do reklamy smartfona zaangażuje kołcza? Przez bardzo długi czas nikt nie wpadł na tak fatalny pomysł, jednak pewnego pięknego dnia ktoś odpowiedzialny za marketing marki HTC postanowił to zmienić.

Właśnie tak powstała seria aż sześciu spotów smartfona HTC U12+ z jednym z bardziej żenujących kołczów ever – Mateuszem Grzesiakiem. Moja pierwsza myśl – jeszcze przed samym obejrzeniem spotów brzmiała:

Po co, po co, po co, po co?

Ale obejrzałem. Wyszedłem bardzo daleko poza swoją strefę komfortu. Gdzieś jak z Bielska-Białej do Kołobrzegu, albo i trochę dalej. Włączyłem i już w pierwszej sekundzie ciarki wstydu przeszły po plecach. Możecie myśleć, że nie jest aż tak źle i że przesadzam, dlatego koniecznie sprawdźcie sami.

Co łączy wszystkie spoty?

Klimat telezakupów Mango, nienaturalna, przerysowana do granic możliwości gestykulacja, pełno kołczingowego bełkotu i niesamowicie „inspirujących” cytatów, z których znany jest doktor Mateusz Grzesiak. Naprawdę, oglądając spoty, momentami może wydawać się, że to parodia stworzona przez jakiś kabaret. Niektórzy twierdzą nawet, że tak właśnie miało być, ja jednak myślę, że niestety NIE. 

Ostrzegam – będzie ciężko przez to przebrnąć, ale spróbujcie zobaczyć chociaż jeden ze spotów:

I co, wczuliście się w tę – niezwykle często występującą sytuację? Zwróciliście uwagę na te jakże dynamiczne ujęcia z odwracaniem głowy w stronę kamery? Przecież po sześciu takich spotach kark musi odpadać z bólu… Pomijając troskę o zdrowie kołcza, pamiętajcie:

 

„Życie to suma inspiracji, które nas spotykają. Nie pozwólcie im przeciekać przez palce”. 

 

To nie koniec! Wiecie, że dzięki HTC U12+ możecie być jak Ojciec Pio? Bilokacja? Żaden problem! No serio:

I co, głupio Wam teraz z tymi srajfonami i szajsungami? 

Kolejny film i kolejna – równie rewolucyjna funkcja. UWAGA! Trzymajcie się, bo… HTC U12+ robi zdjęcia i odtwarza pliki audio! Szok, co nie?

Czas rzucić korpo i być panią własnego losu! 

Myślę, że taka dawka spotów – o ile ktoś dał radę w ogóle to obejrzeć – wystarczy, by poczuć co tu się wydarzyło. Zachęcam jednak do zapoznaia się z pozostałymi reklamami. Dowiecie się m.in., że dzięki reklamowanemu smartfonowi udostępnicie nawet zdjęcie na Facebooku, WOW!

I jeśli ktoś z Was, podobnie jak ja, zastanawia się kogo to może do cholery przekonać, niech zerknie na liczbę fanów człowieka-kołcza na FB: 

 

 

Cóż tu jeszcze można dodać, może jakaś motywująca myśl na koniec? Proszę bardzo:

‚Do zrobienia kroku w przód potrzebujemy dużo odwagi, dobrego planu, wiary w siebie i HTC U12+.”

Kurtyna, oklaski. 

Skomentuj