Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland

Nie od dziś wiadomo, że PR-owo nigdy nie opłaca się walczyć ze śmieszkującym internetem. Doskonale pokazała to  historia z Kominkiem i Doktorem Oetkerem, która pomimo upływu prawie 10 lat nadal przekazywana jest jako przykład tego, jak nie powinna zachowywać się marka obśmiana w internecie. Dziś mamy podobną sytuację, tylko tym razem obraziła się telewizja. A konkretniej TVN. Na jeden z największych polskich portali o tematyce humorystycznej…

Co to jest Vogule Poland?

Zanim napiszę, o co chodzi konkretnie, przybliżę w pigułce, czym właściwie jest Vogule Poland. To jeden z największych polskich fanpejdży oraz portali, zajmujący się śmieszkowaniem. Oprócz profili w SM, chłopaki tworzą też sklepik z gadżetami, a nawet jeżdżą po Polsce z cyklem imprez w klimatach lat 90. Tak swoją drogą, te imprezy są ekstra – polecam!

Żeby w jeszcze inny sposób przybliżyć, czym zajmuje się portal:

Widzieliście śmieszny mem z Magdą Gessler? Możecie być prawie pewni, że to ich sprawka. Ktoś śmieje się z Rafała Brzozowskiego? To na pewno oni! Ktoś odmienia wszystkie możliwe nazwiska Agnieszki Szulim? Tym razem to też oni! Mem z Krzysztofem Krawczykiem lub Beatą Kozidrak? Oni. 

Fanpejdż ma ponad 340 000 polubień, nowy profil na Insta (po zablokowaniu poprzedniego przez TVN) ponad 110 000 obserwujących, a w grupie Hydepark Vogule Poland obecnych jest prawie 32 000 członków. To naprawdę spora i – co ważne – bardzo zaangażowana społeczność, która, jak okazuje się po aferze z TVN, chętnie staje do walki po stronie portalu.

Ale o co w ogóle cały ten spór?

W skrócie chodzi o to, że TVN obraża się na wyśmiewanie ich produkcji, ramówek oraz eventów. Vogule Poland często śmieje się z gwiazd stacji, tworzy relacje live z oglądania programów TVN, komentując na bieżąco to, co dzieje się w odcinku, oczywiście prześmiewczo. To nie podoba się stacji, bo kto w ogóle śmie wyśmiewać się z ich produkcji?

Zaczęło się w kwietniu

Wojna zaczęła się tak naprawdę w kwietniu tego roku, kiedy Instagram – po interwencji stacji TVN – usunął insta stories z profilu Vogule Poland, ze względu na złamanie regulaminu dotyczącego praw autorskich. Chodziło właśnie o te nagrania, w których autorzy profilu komentowali na żywo programy TVN, a “złamanie praw autorskich” dotyczyło nagrań telewizora, które tak swoją drogą znikały po 24 godzinach.

W lipcu sytuacja nabrała tempa, TVN nie odpuścił i doprowadził do całkowitego zablokowania profilu na Instagramie, z tego samego powodu: naruszenie praw autorskich.

Jak wynika z relacji jednego z autorów Vogule Poland, TVN byłby w stanie zawnioskować o odblokowanie profilu (tylko oni mogą to zrobić), o ile portal będzie wypowiadał się o stacji jedynie w pozytywnym kontekście.

Czyli memy z Magdą Gessler tak, ale heheszki z Agnieszki Szulim Badziak Woźniak-Starak już nie.

Sprawa wydaje się poważna, biorąc pod uwagę fakt, że twórca VP początkiem sierpnia spotkał się nawet z szefową PR TVN. Wtedy ustalono, że stacja przygotuje zasady, na jakich Vogule Poland mogłoby korzystać z ich produkcji podczas tworzenia insta story. Końcem końców dokument nie powstał, a zamiast tego TVN na swoim Facebooku wystosował poniższe oświadczenie:  

Jest nam szalenie przykro, że mimo licznych prób ustalenia zasad współpracy pomiędzy TVN a Vogule Poland (korespondujemy…

Opublikowany przez TVN Wtorek, 28 sierpnia 2018

 

Polecam poczytać komentarze, które jednoznacznie pokazują po czyjej stronie jest internet. W sprawę zaangażowała się nawet Doda, zbanowana w TVN przez konflikt z prezenterką Agnieszką, której wszystkie nazwiska wymieniłem już wcześniej. Poszło m.in.o program “Na Językach” z materiałem o rodzicach Dody:

 

 

Komu opłaci się obrażalstwo TVN-u?

Na pewno nie stacji. Naprawdę nie rozumiem, po co rozpoczynać wojnę. Takie działania nigdy się nie opłacają. Według mnie TVN powinien nabrać dystansu i cieszyć się, że w ogóle ktoś o nich wspomina w internecie, dzięki czemu docierają do nowych grup odbiorców. Sam znam kilka osób, które zaczęły oglądać produkcje TVN wyłącznie dzięki wzmiankom na Vogule Poland. I nie są to pojedyncze przypadki, o czym świadczą również komentarze innych osób.

Ta sytuacja opłaci się za to Vogule Poland, o którym usłyszy jeszcze więcej osób.
Brawo TVN, BRA-WO!

Stacja wychodzi w tej sytuacji na obrażonego dzieciaka, który nie został zaproszony na fajną imprezę. A można było załatwić to wszystko w zupełnie innym stylu i zyskać w internecie opinię zdystansowanej stacji, która rozumie młodych ludzi w internecie. A przecież to tu spędzają oni coraz więcej czasu.

Ciekaw jestem, jak dalej potoczy się cała ta sprawa i mocno kibicuję Vogule Poland!

 

Skomentuj