Lidl i jego zabawa słowem na Facebooku

Kreacje z profilu Lidla na Facebooku wrzucałem na swój fanpejdż wielokrotnie. Po malutkiej „aferze” sprzed kilku miesięcy* stwierdziłem, że czas poświęcić działaniom tej marki w social media wpis na blogu. I tak już przez częstotliwość pisania o Lidlu oraz chwalenia ich Facebooka na AIE wygląda czasem, jakby płacono mi za promocję Lidla (gdzie moje pieniądze?!), więc co mi szkodzi!

Tym razem postanowiłem przejrzeć profil Lidla w poszukiwaniu najciekawszych postów ze znaną już w branży – typową dla nich – a nietypową ogólnie, ekspozycją reklamowanych produktów.

Na czym polega ta wyjątkowość?

Konsekwentnie, od początku lipca 2016 roku, Lidl stawia na dość oryginalne prezentowanie produktów w swoich postach. Absolutnie nie da się tego nie zauważyć – charakterystyczne, kolorowe tło, a na samym jego środku promowany produkt. Do tego jedno, dwa lub trzy słowa oraz cena. Minimalistycznie, estetycznie i ciekawie.

Krótkie teksty nie są przypadkowe, nie są też banalne. Głównej roli nie odgrywają tu komunikaty typu „promocja”, „kup taniej”, „hiperokazja”, itp.

Wygląda na to, że pewnego dnia Lidl po prostu postanowił zabawić się nieco ze swoimi fanami i od tamtej pory pozwolił agencji, która go obsługuje urządzić pewnego rodzaju słowne kalambury. Niejednokrotnie zwracałem uwagę na to, że uwielbiam tego typu przekazy w reklamie, dlatego postanowiłem wybrać najlepsze, najciekawsze, najzabawniejsze obrazki z profilu Lidla i zebrać w jednym poście.

40 najciekawszych pomysłów z profilu Lidla:

Właściwie początkowo chciałem wybrać do wpisu max. 10-15 kreacji, ale nie umiałem się zdecydować.


Z ciekawości wszedłem na Instagram Lidla, którego nie śledzę i przyznam szczerze, że także jestem pod wrażeniem. Profil jest najzwyczajniej w świecie bardzo ładny! Zobaczcie dwa poniższe screeny z przykładami 18 różnych zdjęć na Insta – zwróćcie uwagę na to, jak piękną całość tworzą ich posty!


Czy znaleźli się naśladowcy?

Jeden na pewno. Pomysł podchwycił sklep Frisco.pl. Inspiracji Lidlem chyba nikt nie kryje, a nawet jeśli ktoś by chciał, to podobieństwa kreacji są tak oczywiste, że byłoby naprawdę trudno. Zobaczcie sami: 


*Aaaa oczywiście na koniec – gdyby ktoś zapomniał – za co całkiem niedawno dostało się Lidlowi:

Lidl się wycofał, post usunął i przeprosił. Bardzo dobrze, bo znaczna część klientów była raczej oburzona niż rozbawiona tym obrazkiem. Co nie zmienia mojego zdania, że niektórym po prostu brakuje nieco dystansu… I od razu uprzedzam pytania – TAK, dokładnie to samo twierdziłbym, gdyby tego typu żarty – dotyczyły jakiejkolwiek innej religii.


Znacie inne przykłady inspiracji postami Lidla? A które z kreacji marki podobają się Wam najbardziej? Dajcie znać!


A o Lidlu pisałem także tutaj: 

➡ Świeżaki w Biedronce kontra Lidlaki w Lidlu, czyli bitwa dyskontowych gangów

➡ Jak LIDL przegrał z Cebulandią

➡ Lekcja marketingomatyki według LIDLA

Skomentuj