(Myślę, że) połowa Polaków czyta Advertising is Exciting*

APAP (1)

* Myśleć sobie mogę, ale co z tym wszystkim wspólnego mają tabletki przeciwbólowe?
Nie – nie chodzi mi wcale o to, że od czytania takich absurdalnych tytułów może rozboleć głowa (na razie, bo AIE funkcjonuje za krótko na takie stwierdzenie). Chodzi o to, że właśnie w taki sposób APAP, w swoim najnowszym spocie próbuje przemycić do naszej świadomości pewną informację.

Obejrzyjcie poniższy spot. ?

Od początku. Co my tu mamy?

? Aktorów, którzy mają jak najbardziej wiarygodnie udawać zwykłych, szarych ludzi.

? Starszych, młodszych, osoby w średnim wieku, pary, rodziny z dziećmi, bo przecież każdego z nas może dotknąć napięciowy ból głowy.

Proste metafory, żeby każdy zrozumiał.

? I mamy w końcu wyluzowaną, młodą, pewną siebie dziewczynę, która…

 

myśli, że połowa Polaków bierze APAP.

.

Bardzo sprytne, prawda? W taki sposób równie dobrze można by powiedzieć, że 99% Polaków bierze APAP. Chociaż w sumie po co się ograniczać? Może nawet 150% Polaków brać APAP. Przypadek? Oczywiście, że nie. To celowe zagranie i  oszukiwanie czarowanie odbiorcy za pomocą marketingowych trików. Co więcej, ta informacja wydaje się być najważniejsza w całym spocie. Dlaczego tak sądzę? ?

.

? Wypowiedzi aktorów utrzymane są w stylistyce zwierzeń, szczerych wypowiedzi zwykłych ludzi, co w trakcie krótkiego spotu tworzy grunt pod postrzeganie przez odbiorcę kolejnych informacji jako prawdziwe.

Opinię dziewczyny umiejscowiono na samym końcu, zaraz przed formułką o konieczności zapoznania się z treścią ulotki i konsultacji z lekarzem bądź farmaceutą. W końcu ostatnia informacja jest najłatwiejsza do zapamiętania.

Pomiędzy myślę, że, a resztą zdania zauważyć można wyraźną pauzę. Wyraźną to w sumie mało powiedziane.

? Zmiana kadru w trakcie pauzy – kamera pokazuje autorkę wypowiedzi dopiero od momentu, gdy mówi połowa Polaków bierze APAP. Oj tam, przypadek!

? Gesty i mowa ciała: spojrzenie na słoiczek z tabletkami i potakiwanie podczas wypowiadania opinii.


Oczywiście żadnej Ameryki tym wpisem nie odkrywam. Reklamy leków są przepełnione różnymi słownymi sztuczkami, kłamstewkami i marketingowymi trikami. Zastanawia mnie jednak jak dużo ludzi nie zdaje sobie z tego spawy i po prostu nie zwraca na to uwagi. Zwłaszcza, że zwykły odbiorca raczej nie interesuje się reklamą, a już na pewno nie jej mechanizmami.

Myślę, że twórcy reklamy APAP celowo próbują wprowadzić ludzi w błąd i wcale połowa Polaków nie bierze Apapu.
Ale przecież to tylko moja opinia.

Skomentuj