(Podobno) Abonament się opłaca. Serio? Sprawdź!

Płacicie abonament RTV? Dobra, lepiej nie odpowiadajcie (nawet po cichu pod nosem), bo nigdy nic nie wiadomo! Ci co płacą są super, bo dokładają swoje pieniądze do jakże ważnej misyjności telewizji publicznej. Dzięki opłatom możemy cieszyć się najwyższą jakością mnóstwa wartościowych programów, które edukują, bawią i poszerzają nasze horyzonty. Ci, którzy jednak nie płacą, zaraz na pewno przekonają się, że zdecydowanie warto

A wszystko za sprawą nowej kampanii zrealizowanej na zlecenie TVP. Skacząc po kanałach publicznej trafić można na trzy 45-sekundowe spoty, które przedstawiają zwykłych ludzi (tak, by każdy z nas mógł się z nimi zidentyfikować) opowiadających o tym, jakie emocje towarzyszą im podczas oglądania TVP. Reklamy wyświetlają się także podczas oglądania programów na VOD.

Jeśli nie płacicie abonamentu i jako uczciwi obywatele nie oglądacie w związku z tym faktem TV, a jesteście jednak ciekawi spotów, proszę bardzo – od czego macie mnie!

Spot 1 (na sportowo i na luzie)

Sport, wielkie emocje, kibice (kulturalni – podczas oglądania wydarzeń sportowych krzyczą tylko “Polska, biało-czerwoni, bez żadnych przekleństw), no i urocze urwisy mające oddziaływać na sumienia nieuczciwych widzów, którzy nie dorzucają się do budżetu TVP, przez co niektóre wydarzenia sportowe wykupuje im Polsat. No jak można przejść obok tego obojętnie? Chyba tylko jakaś bestia by tak mogła… Jeśli jednak TO Was nie przekonało, może uda się z drugim spotem?

Spot 2 (pracowicie i sielsko)

Tu grupą docelową są wyłącznie mieszkańcy wsi, a zwłaszcza ci odważni, którzy „nie wstydzą się tego”, że oglądają Rolnik szuka żony. (Ja też oglądam i się tego nie wstydzę.) No wiadomo, taki rolnik nie ma czasu na TV, a jak już ogląda, to tylko program o rolnikach. Taka rolnikowa incepcja. No i nie lubi reklam, których przecież w TVP nie ma. Nieważne, że zamiast tego niektóre programy dzielone są na dwie części, żeby można było przerwać je blokami reklamowymi. Ale o tym rolnik nie wie, bo taki The Voice of Poland na przykład, to program, który rolnika nie interesuje. No bo gdzie tam inni rolnicy?

NO I NAJWAŻNIEJSZE PRZESŁANIE CAŁEGO SPOTU:

“My na wsi nie jesteśmy inni. Przecież tak samo można marzyć, tak samo można się wzruszać, tak samo każdy może się zakochać. Co w tym złego?” 

Ok, fajnie. Ale czy ktoś mówił, że ludzie ze wsi nie mogą kochać i się wzruszać? Ja się pytam: Kto odbiera rolnikom prawo do marzeń? Swoją drogą, bardzo dziwi mnie, że nie ma w tym spocie rodziny. Tzn. jest wspomniana, ale coś jej nie widać… Przynajmniej jest pies. I bocian, koniecznie na przemian  z kadrem z polską flagą, bo przecież tylko ktoś, kto nie jest Polakiem nie płaci abonamentu. A patriota płaci. Ale taki prawdziwy – Patriota przez duże P, nie jakiś tam lewak.

Spot 3 (nowocześnie, wielkomiejsko)

W końcu! W końcu coś dla nowoczesnych, młodych, przedsiębiorczych kobiet żyjących w miastach! WIADOMO – takie to kochają seriale, a zwłaszcza Ojca Mateusza i M jak Miłość. Przecież!

„Tam tyle się dzieje, te zwroty akcji, przystojni aktorzy… Ahh, można się rozmarzyć…”
(Czego dowodem ma być delikatne i subtelne przygryzanie wargi podczas oglądania czołówki (!!!) M jak Miłość…)

„I to napięcie… Co będzie dalej?”
(UWAGA SPOJLER: Hanka Mostowiak zginie śmiercią tragiczną w kartonach.)

Abonament? Proszę bardzo, nie ma sprawy, żaden problem, no spoko, na luzie, pewnie – mogę płacić.

A tak w ogóle to w pracy chyba się pracuje, a nie ogląda seriale?


I co, daliście się przekonać? Jestem pewien, że tak!

A już całkiem serio, dla mnie jedynym plusem jest hasło, samo w sobie jako twór – Abonament się opłaca. Delikatna, ciekawa dwuznaczność w krótkim, zwięzłym i mającym trafiać w sedno całej kampanii sloganie. Chociaż tyle. 


Pzypominam, że na blogu trwa konkurs, w którym do wygrania jest kubek lub podkładka pod myszkę Advertising is Exciting oraz miesięczne kody Spotify Premium! Zadanie konkursowe jest naprawdę proste, więc zachęcam do udziału!

>>>> CHCĘ! <<<<

Skomentuj