Reach a Blogger – jak połączyć markę z blogerem?

Pisząc bloga, tworząc treści, będąc blogerem – każdy prędzej czy później marzy, by na tym zarabiać. Bo czy nie jest przyjemnie dostawać pieniądze za coś, co się po prostu lubi? I choć współpraca z marką może wydawać się nieosiągalna – zwłaszcza dla początkujących, to wcale nie jest to niemożliwe. Istnieje portal, który łączy twórców z firmami i robi to całkiem dobrze!

Mowa o platformie Reach a Blogger, którą osobiście poznałem w 2016 roku na jednym z Social Media Czwartków. Będąc początkującym blogerem zainteresowałem się tematem i szczerze mówiąc zastanawiałem się czy taki portal ma w ogóle szanse się przyjąć.

Dziś, 2 lata później okazuje się, że owszem. Prawie 5 000 influencerów w bazie, ponad 7 000 zrealizowanych zleceń, około 52 000 000 zasięgu blogów zarejestrowanych w platformie i nominacja do Polskiej nagrody Innowacyjności 2018 to tylko niektóre fakty, które potwierdzają, że RaB ma moc.

Sam ze swojego doświadczenia wiem, że rzeczywiście portal ułatwia kontakt i piszę to jako osoba, która miała okazję korzystać z platformy zarówno jako bloger, jak i osoba poszukująca twórców podczas pracy w agencji reklamowej. Główną ideą Reach a Blogger jest wsparcie w całym procesie współpracy, no właśnie – współpracy marek z blogerami. Warto dodać, że obecnie działania z twórcami lub jak kto woli – influencerami są coraz popularniejsze, a marki chętnie promują w ten sposób swoje produkty i usługi.

Jak zacząć?

 

  • Jeśli jesteś blogerem, logując się na Reach a Blogger zyskujesz dostęp do katalogu wszystkich dostępnych zleceń od klientów (marek) współpracujących z platformą. Możesz przeglądać oferty w różnych kategoriach i wybrać tylko te, które pasują do tematyki Twojego bloga lub po prostu Cię interesują. Co więcej, nie musisz być blogerem w tradycyjnym rozumieniu tego słowa – wystarczy, że prowadzisz stronę na Facebooku czy masz profil  w innych sieciach społecznościowych, np. na Instagramie.

 

  • Znalazłeś coś ciekawego? Teraz nie pozostaje nic innego jak zgłosić się do zlecenia. To Ty proponujesz cenę i ustalasz warunki reklamy na blogu. Oczywiście muszą być one realne, bo jak wiadomo dobra współpraca polega na tym, że obie strony mają być zadowolone. Dlatego też platforma pozostawia duże pole do negocjacji, a kontakt blogera z klientem jest bardzo łatwy.

 

  • W takiej samej sytuacji jest druga strona, czyli marka, która za pomocą Reach a Blogger poszukuje blogerów, którym gotowa jest zapłacić za szeroko rozumianą promocję.

 

  • Jeśli jesteś przedstawicielem marki – pracując np. w agencji reklamowej i poszukujesz twórcy lub twórców, by zrealizować współpracę w danym temacie, RaB jest sporym ułatwieniem. Poszukując influencerów na nieco większą skalę niż kilkoro, warto skorzystać z portalu. I nie chodzi tu tylko o bazę prawie 5 000 blogów z łatwym filtrowaniem na dane kategorie, ale także o fakt łatwego rozliczenia. Dogadując się w ramach platformy z wieloma twórcami, powstaje tylko jedna faktura, która pokrywa rozliczenia z wszystkimi zaangażowanymi w projekt blogerami (brak konieczności tworzenia umów, PIT-ów itd.), co w ostateczności wpływa na szybszy czas uruchomienia kampanii.

 

Jak to działa?

  • Podstawową formą reklamy na platformie jest wpis sponsorowany, który polega na tym, że bloger ma za zadanie stworzyć treść o produkcie danej marki opierając się na materiałach otrzymanych od klienta. Napisałem “podstawową”, ponieważ wcale nie musi to być zwykły wpis. Jeśli masz pomysł na jakąś super akcję, film promocyjny czy cokolwiek innego– możesz o tym dyskutować. Wszystko jest kwestią tego, jakie warunki ustalisz z klientem.

 

  • Dla mnie najważniejszym atutem portalu jest fakt, że wszelkie kwestie i formalności związane z umową i zapłatą za wykonaną pracę dokonywane są z poziomu konta w serwisie. Ty dostajesz fakturę, a formalności załatwia portal. Tak naprawdę jedynym wyzwaniem jest znalezienie zlecenia (lub blogera), które/który nam (jako jednej ze stron) odpowiada.

 

  • Fajne jest to, że portal się rozwija. Logując się dwa lata temu, strona wyglądała zupełnie inaczej, a wersja mobilna praktycznie nie istniała. Dziś wszystkie działania w ramach serwisu realizować można za pomocą kciuka w smartfonie.

 

  • RaB Score – czyli ocena potencjału blogów w bazie, której dokonuje ekipa RaB. Blogi notowane są według 10-punktowej skali przez ludzi, nie przez algorytm, a kryteriami są m. in. Wygląd bloga, zasięgi i ceny publikacji. Ta ocena ma pomóc klientowi w doborze odpowiedniego twórcy.

 

  • Sekcja „Gwiazdy” i „Sekcja Mikro” – ten podział to coś, co bardzo mi się podoba. W pierwszej znajdują się blogi, wyróżniające się bardzo dużymi zasięgami lub ich autorzy są znanymi osobami w branży. W „Sekcji Mikro” znajdują się z kolei najmniejsi twórcy, a co za tym idzie najtańsi (co wcale nie oznacza, że tworzący gorsze treści). Oni zainteresować mogą tych klientów, którzy potrzebują, aby dany temat poruszony został przez wielu twórców, za relatywnie niską cenę.

 

  • Formalności przesyłane mailem – to kolejna nowość, w porównaniu do dwóch lat wstecz. Podpisując umowę, nie trzeba wysyłać jej pocztą tradycyjną, wystarczy szybki skan i gotowe.

 

  • Bardzo dobrą opcją jest to, że zapłatą za pracę nie muszą być tylko pieniądze. Przykładowo, przyjmując zlecenie na wpis od marki z branży odzieżowej, możesz dogadać się w ten sposób, że za wykonaną pracę otrzymasz ciuchy dostępne w ofercie firmy.

 

Ile to kosztuje?

Oczywiście nie ma nic za darmo. Reach a Blogger za każdą udaną transakcję pobiera 15% wynagrodzenia blogera lub w przypadku zapłaty barterowej – 10zł netto. Czy jest to dużo? To zależy od kwoty wynagrodzenia i osobistych wymagań blogera. Według mnie, biorąc pod uwagę to, że nie tracimy czasu na poszukiwania możliwości współpracy poza serwisem oraz omijają nas formalności – nie jest to duża kwota. Zobaczymy jak będzie z czasem, gdy serwis będzie się rozwijał…

UWAGA! Trzeba pamiętać, że podane w serwisie kwoty są kwotami brutto, czyli przed odliczeniem podatku i prowizji pobieranej przez serwis.


Ja widzę naprawdę duży potencjał w tym pomyśle i uważam, że będąc blogerem warto jest się zarejestrować, opisać odpowiednio swojego bloga i nawet jeśli żadne interesujące zlecenie nie wpadnie w oko – zapomnieć i czekać na maila. A nuż, jakaś interesująca marka sama zgłosi się w przyszłości z chęcią współpracy. To nic nie kosztuje, więc warto spróbować. 😉 

Wszystkie niezbędne informacje – zarówno dla blogera, jak i marki znajdują się tutaj

 

Skomentuj