Reklamy Redd’s: inne niż inne, teraz i 15 lat temu

REDD's

W zeszłe wakacje emitowana była w telewizji – zupełnie inna niż inne – reklama piwa innego, niż inne – Redd’s. Zachwyciłem się nią od pierwszego wejrzenia, chociaż za pierwszym razem nie rozumiałem nawet tekstu. Chodzi oczywiście o spot zatytułowany Karaiby, o którym wspomniałem kilka razy, nie tylko na stronie AIE na Facebooku, ale też w dwóch tekstach dla portalu Sprawny Marketingtutaj i ? tutaj. Kilka tygodni później można było zobaczyć kolejny spot z tej serii i gdy myślałem, że to już koniec, okazało się, że w tym roku ku mej uciesze Redd’s kontynuował pomysł. Pamięć jest zawodna i wyparowało z mojej świadomości, że Redd’s miewał już przecież podobne spoty. Warto czytać dalej, by sobie je przypomnieć!

Cofnę się najpierw do 2015 roku i przypomnę reklamy z zeszłego lata. Pierwsza z nich, jak już wspomniałem we wstępie to Karaiby:

Wszystko tu się wyróżnia – muzyka, animacja, a przede wszystkim świetny tekst z mistrzowskimi nawiązaniami do klimatów reggae/rasta:

Redd’sa ma,
Raz ta, raz tamta
Redd’sa mam 
Teraz ta ma
Redd’sa mam 
Ochota narasta
Redd’sa mam
Dzidzia naleeeeejeeee…
Zaraz dam


Po Karaibach był Meksyk utrzymany w podobnej stylistyce. Tu też muzyka i słowa doskonale oddają klimat, przenosząc odbiorcę do Meksyku właśnie. W tym spocie jeszcze trudniej było mi wyłapać tekst, ale od czego są komentarze na YouTube?

Ci co piją biją brawo
Tu do degustacji on
Zamówiła go raz ona
Upił haust tylko raz on
Ajajaj Redd’s!.. 


Rusz do baru to ma rada
Sytuacji nadaj ton
Los zaplata nas postrada
zmysły gdy w konsumpcji on
Ajajaj Redd’s!..
W konsumpcji on.

 

Cóż tu dużo mówić, Redd’s robó mi corazón! (o ile tłumacz Google mnie nie oszukuje)


W tym roku Redd’s ograniczył niestety długość spotów do 15 sekund, ale klimat w reklamach i tak został zachowany.

Gruszka, chili, gruszka chili
(Ło jee!)
Moje piwo, moje piwo
(Mojeee!)
Redd’sem się
(Redd’sem się!)
Redd’sem się zaraz napojeee!


(Redd’s to ma!)
Ma malinę z granatem
(Redd’s to ma!)
Łyk Redd’sa weź zatem,
Na tropik to patent,
Malina z granatem!


(Redd’s to ma!)
Ma piątaka na papu
(Redd’s to ma!)
Kup Redd’sa rodaku,
Na głód jest to patent,
Jeść pysznie z rabatem!

kkk

Wszystkie te spoty to miód na me serce. W każdym z tekstów jest świetnie zachowany rytm, a odpowiednia ilość sylab w wersach sprawia, że wyśpiewywany tekst jakby płynął. W Karaibach najbardziej lubię wielokrotnie ukryte w tekście słowo rasta, np.:

? raz ta raz tamta;
? teraz ta ma;
? ochota narasta.

W Meksyku nie można nie wspomnieć o świetnym doborze słów, które wyśpiewywane szybko w charakterystycznym meksykańskim klimacie brzmią tak, jakby ktoś posługiwał się językiem hiszpańskim.

W spocie Malina i granat, Meksyk czy Papu wrażenie robi na mnie zastosowana aliteracja, czyli nagromadzenie tych samych głosek w wielu wyrazach danego wersu czy zdania, np:

? na tropik to patent malina z granatem;
rusz do baru to ma rada;
? ma piątaka na papu.

Takie zabiegi nie są wcale proste, wymagają naprawdę giętkiego języka, dużej wyobraźni i umiejętności, by to wszystko jeszcze miało sens.

Zanim przejdę do starych spotów Redd’s, o których koniecznie chcę wspomnieć, chciałbym wymienić autorów powyższych reklam (info dzięki uprzejmości agencji reklamowej odpowiedzialnej za spoty – PZL):

Karaiby: muzyka – Cezary Filew, Jakub Pietrzak; słowa – Cezary Filew; scenariusz: Cezary Filew
Meksyk: muzyka – Tomasz Gąssowski; słowa: Magdalena Goll; scenariusz: Magdalena Goll, Cezary Filew, Iwo Zaniewski
Gruszka i Chilli: muzyka – Tomasz Gąssowski; słowa: Tomasz Skorupa; scenariusz: Iwo Zaniewski, Sławomir Szczęśniak
Malina i granat: muzyka – Tomasz Gąssowski; słowa – Sławomir Szczęśniak; scenariusz – Iwo Zaniewski, Sławomir Szczęśniak
Papu: muzyka – Tomasz Gąssowski; słowa – Sławomir Szczęśniak; scenariusz – Iwo Zaniewski, Sławomir Szczęśniak


Czas na drugą część wpisu, a w niej o starych, kultowych reklamach Redd’s, o których kompletnie zapomniałem, ale na szczęście YouTube przypomniał mi o nich ostatnio, gdy przeglądałem jakieś inne stare reklamy.

W serii sprzed kilkunastu lat, która była inspiracją dla nowych spotów (a raczej nowe spoty były kontynuacją poniższych) również można było dostrzec bardzo wyraźne nawiązania do różnych kultur. Muzyka, animacja, kolory, charakterystyczne przedmioty – nic nie było przypadkowe. W końcu za kampanię sprzed lat odpowiedzialni byli Ci sami autorzy. Z resztą nie ma co pisać, zobaczcie pierwszy ze spotów:

Pędem nabędę, pędem nabędę,
Pędem nabędę, pędem nabędę…
(- Maćku, pić kup!)
Nabędę, nabędę.

Ten spot jest zdecydowanie moim ulubionym z całego wpisu. Pędem nabędę powtarzane 10 razy tworzy tak świetny podkład i klimat dla całego spotu, że wręcz hipnotyzuje, naśladując uderzanie w bębny. Zupełnie jakbyśmy byli w państwie Inków. Gdy wydaje się, że już nic nie może zaskoczyć pojawia się słynne w czasach wyświetlania tej reklamy Maćku pić kup, co jest już dla mnie szczytem pomysłowości. Tak świetne nawiązanie do Machu Picchu zasługuje na wielkie brawa. ?

Co więcej, po lekturze komentarzy pod spotem na YouTube okazuje się, że skojarzeń może być więcej, choć mniej oczywistych, jak np. postać znajdująca się w spocie, która może nawiązywać do inkaskich gońców dostarczających listy czy złoty kolor piwa obrazujący złoto Inków.


Kolejny etniczny spot nawiązuje klimatem do wioski w sercu Afryki – charakterystyczne maski, muzyka. Oto spot Wanda:

Kup dwa, Wanda,
Kup dwa, Wanda…


Lane i nalane, czyli spot nawiązujący do kultury krajów arabskich

Krótkie i przyjemne.


Indianin i Totem Potem

Niestety, choćbym się nie wiem jak bardzo przysłuchiwał, nie mam pojęcia jakie słowa wypowiadane są w tle. Ktoś ma jakiś pomysł? Mi do głowy przychodzi tylko jedno słowo, które w dość wulgarny sposób określa człowieka pod wpływem alkoholu, ale raczej nie o to chodzi :).


No i w końcu Japonia i Samuraj

– Sushi!
– Ja mam oto takie
– Takie kushi (kusi?)


Motywy etniczne miały podkreślać egzotyczny charakter piwa. I chyba nie można było tego zrobić lepiej. W połączeniu z humorem, nieco absurdalnym nawet i słownymi zagadkami – reklamy Redd’s stały się hitem, wyróżniając się w reklamowym bloku. Zabawa egzotyką zdecydowanie wychodzi Redd’sowi. I to wychodzi na dobre. Wielki szacunek i brawa dla twórców! ???

Nadal mało jest w telewizji zabawnych reklam, w których w dodatku trzeba coś odszyfrować, odnaleźć drugie dno. Pozostaje więc mieć tylko nadzieję, że Redd’s zdecyduje się kontynuować serię.

A co Wy myślicie o tych spotach? Pamiętacie jakieś inne ciekawe reklamy sprzed lat warte opisania? Piszcie w komentarzach! 😉


Podobał Ci się post? Myślę, że spodoba Ci się również ten wpis:
Jak daleko pada Dziki Sad od jabłoni?

Skomentuj