Rynn Rysuje, a TVN blokuje autorce profil na Facebooku

Sprawa z Rynn Rysuje może wydawać się błaha, gdy patrzy się na nią z boku. Jedna z największych telewizji w Polsce wykorzystuje rysunek znanej na Facebooku autorki do swojego porannego programu, rysunek znajduje się też u jednego z najpopularniejszych w Polsce dziennikarzy. Nic tylko się cieszyć! Fajna promocja, prawda? Nie do końca, ale zacznijmy od początku…

KIM JEST RYNN RYSUJE?

Rynn Rysuje to facebookowy projekt młodej rysowniczki, Katarzyny Gabrysz, która od dłuższego czasu tworzy zabawne rysunki poruszające różne tematy. Fanpejdż (w dniu pisania tego tekstu) ma ponad 80 000 fanów, jest też grupa z liczbą ponad 10 000 członków. Rysunki autorki cieszą się ogromną popularnością, a doskonałym przykładem może być ten:

Możesz. Ale nie musisz. Ale możesz, jak chcesz. Najlepsza bombonierka to ta, co jest jak owoce morza, prove me wrong….

Opublikowany przez Rynn rysuje Poniedziałek, 1 października 2018

Ponad 8,5 tysiąca reakcji i imponująca liczba ponad 5 000 udostępnień robią wrażenie! (Osadzony post pokazuje 5,8 tysięcy, ale to liczba samych polubień, nie sumy reakcji).

RYNN WRZUCA SZKIC OBRAZKA DO GRUPY

Wszystko zaczyna się 14 września, kiedy autorka wrzuca poniższy obrazek do grupy, w której zazwyczaj umieszcza swoje szkice. Rysunek bardzo się podoba, na tyle, że z grupy udostępnia go ponad 900 osób (zanim autorka zdąży zrobić kolorową wersję i wrzucić na fanpejdż).

SZKIC TRAFIA NA FANPEJDŻ FILIPA CHAJZERA

2 dni później, 16 września, rysunek pojawia się u Filipa Chajzera, który wrzuca go bez oznaczenia autora. W komentarzach zaczyna się burza, że dziennikarz (który powinien zdawać sobie sprawę z tego, co robi) wrzuca obrazki bez otagowania. Chajzer naprawia swój błąd i na prośbę Rynn w komentarzu pod postem oznacza jej fanpejdż.

DDTVN NAGRYWA MATERIAŁ NA PODSTAWIE RYSUNKU

Prawie 10 dni później powstaje materiał w Dzień Dobry TVN, zrealizowany przez Filipa Chajzera: “Czy Twój dom jest naprawdę polski”? Pomysł w 100% oparty na rysunku Rynn, który zresztą jest wymieniony przez dziennikarza, a nawet pokazany w materiale, wraz z dokładną wzmianką.

KLIKNIJ, BY ZOBACZYĆ MATERIAŁ

Wszyscy “szczęśliwi”, ponieważ mimo wszystko autorka traktuje całą sytuację jako spoko promocję swojej strony na Facebooku. W końcu u Filipa Chajzera pojawia się ponad 9 000 polubień, a obrazek podaje dalej prawie 700 osób.

Nie ma co, to naprawdę fajne liczby. Dodatkowo rysunek z internetu dostaje się do telewizji (i mimo, że takie rzeczy zazwyczaj nie wpływają wbrew pozorom znacząco na promocję fanpejdża, to i tak spoko sprawa).

RYNN WRZUCA NAGRANIE FRAGMENTU PROGRAMU Z JEJ RYSUNKIEM

Po publikacji materiału w TVN, autorka rysunku dostaje od jednej z fanek krótki filmik, na którym nagrany został telewizor wraz z fragmentem programu. Fragmentem, w którym wykorzystano jej rysunek.

Warto tu też dodać, że autorka nie miała pojęcia, iż powstanie materiał na podstawie jej rysunku. Nikt nie spytał o zdanie, nie raczył nawet poinformować. To już mocno słabe.

27 LISTOPADA TVN BLOKUJE PROFIL AUTORKI

To jest najbardziej absurdalna część tej historii. 27 listopada, czyli 2 miesiące później, autorka dostaje powiadomienie o usunięciu filmiku z jej fanpejdża za – uwaga, o ironio – naruszenie praw autorskich, a roszczeniodawcą jest kto?

Taaak, TVN. Serio. Profil na Facebooku zostaje zablokowany.


Autorem maila jest “Młodszy Specjalista ds. Zarządzania Prawami Online, Zespół Zarządzania Prawami Online i Przeciwdziałania Piractwu, TVN S.A.”

Rynn kontaktuje się z TVN, tłumacząc, że jest jej przykro, ponieważ wykorzystała fragment materiału, który powstał na podstawie jej rysunku, bez jej zgody, a teraz z tego powodu jej prywatny profil jest blokowany.

TVN ODPOWIADA

Po kilku mailach, autorka rysunku dostaje odpowiedź, że materiał w DDTVN promował jej działalność na Facebooku, a TVN nie chce konfliktu, więc roszczenia zostaną wycofane. Co więcej blokowane przez Facebooka są osoby, co do których już wcześniej pojawiały się sygnały na temat łamania praw lub regulaminu. Wyrażono również nadzieję, że ta sytuacja nie będzie rzutować na dalszą potencjalną wsółpracę.

CO TU NIE GRA?

W tej sytuacji najgorsze według mnie są dwie rzeczy.

Po pierwsze kręcenie materiału na podstawie rysunku, bez poinformowania autorki o tym fakcie. Ok, TVN nie musiał tego robić, jednak po wcześniejszym zamieszaniu z publikacją obrazka przez Chajzera bez oznaczenia – po prostu by wypadało.

Po drugie, blokowanie przez TVN profilu powiązanego z fanpejdżem za naruszenie praw, biorąc pod uwagę powyższe, jest największą hipokryzją.

Wygląda to tak, jakby autorka miała być dozgonnie wdzięczna, że wielka telewizja łaskawie zainteresowała się jej twórczością. Powinna siedzieć cicho i cieszyć się, że ktoś z telewizji zwrócił na nią uwagę. Haloooo TVN, przypominam, że telewizja nie jest już wszechmocna i powinna respektować internet i jego twórców.

Blokowanie na kilka dni profilu dla autorki, która żyje ze swoich rysunków jest po prostu nie w porządku. Nie w porządku jest też nazywanie całej akcji “przeprosinami i ustalaniem przyszłej współpracy”.

CO DALEJ?

Liczę na to, że TVN się zreflektuje i rozwiążę tę sytuację z klasą. Wypadałoby przeprosić, ale tak na serio.

Co więcej, od profesjonalnych dziennikarzy w profesjonalnej stacji oczekuje się wysokich standardów pracy. To dobra lekcja na przyszłość dla TVN, jak nie należy się zachowywać.

W momencie pisania tekstu, profil nadal jest zablokowany.


AKTUALIZACJA 30.11

Głos na swoim profilu na Facebooku zabrał Filip Chajzer:

Widzę spore zamieszanie na internetach w sprawie Rynn rysuje – artystki, którą bardzo szanuję (rym niezamierzony) 🙈 odważna kreska i zmysł obserwacji rzeczywistości level expert. Kilka tygodni temu jej genialny obrazek o polskości polskich domów stał się dla mnie inspiracją do zrobienia materiału w Dzień Dobry TVN. Oto i on –https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/czy-twoj-dom-jest-naprawde-polski-sprawdz,274565.html. Mówię w nim z pełnym szacunkiem i sympatią, jasno i wyraźnie, że autorką obrazka jest#rynnrysuje. Rynn zamieściła fragment mojego materiału na swoich mediach społecznościowych, a później ktoś nie ogarnął, że nadgorliwość jest gorsza od doktryny politycznej powstałej w okresie międzywojennym we Włoszech. Doprowadzenie do zablokowania czyjejś strony to strzał w kolano. Wstyd mi w imieniu tego kogoś. Droga Rynn – jeśli się zgodzisz chciałbym zrobić o Tobie cały materiał. O tym jak tworzysz i co Cię porusza w naszej niecodziennej codzienności.

Przy okazji, przypominam tekst o innej, słynnej już walce TVN z internetem, a dokładniej z portalem Vogule Poland:

Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland

Skomentuj