Sloganarium #1

Przed Wami pierwszy wpis z serii SLOGANARIUM, a w nim hasła marek Durex, Mentos i Rutinacea. Będzie trochę zabawy językiem, dwuznaczności i sprytny sposób na komunikację tematu ocierającego się o tabu. 

DUREX – masz miliony powodów*

Tu właściwie nie trzeba by było dodawać nic. Slogan w trzech słowach doskonale pokazuje, dlaczego należy kupić produkt, którego dotyczy. Nie robi tego wprost, posługuje się subtelną aluzją – na tyle jednak łatwą do odszyfrowania, że dosłownie każdy jest w stanie ją dostrzec.

Jeśli ktoś jednak jakimś cudem nie kojarzy faktów  – jako captain obvious spieszę donieść, że chodzi o liczbę plemników znajdujących się w wytrysku (a może ich być nawet 500 milionów). Jak dla mnie to hasło jest genialne! Zwłaszcza zważając na to, że dotyczy produktu ocierającego się o tematy tabu. Przecież nikt w reklamie nie będzie mówił o spermie, wytrysku i plemnikach. I jak widać wcale nie trzeba tego robić, bo i tak każdy wie o co chodzi!

* Slogan Durexu znajdziecie także w Słowniku Sloganów Reklamowych.

 

MENTOS CHOCO – czeko pragniesz?

To hasło towarzyszyło wprowadzeniu na rynek nowego, czekoladowego wariantu smakowego Mentosów. Dostrzec można je było na billboardach, a także usłyszeć w spotach reklamowych. Prosty mix słów związanych z czekoladą, nazwą produktu oraz wyrazu „czego” pozwolił stworzyć całkiem nowy, intrygujący twór: „CZEKO”.

Zmiana wyłącznie jednej litery w istniejącym już wyrazie sprawiła, że patrząc na billboard, na pierwszy rzut oka można było w ogóle nie dostrzec, że coś jest nie tak. To z kolei powodowało jeszcze większe zaskoczenie (jakby czekoladowy smak mentosów nie był wystarczającym szokiem :D) i potęgowało zaciekawienie. “Czeko pragniesz” = Czy pragniesz czekolady?

 

RUTINACEA Junior – skutecznie lecz ze smakiem

Czego nie lubią dzieci poza brukselką i szpinakiem? Można by w sumie wymieniać wiele rzeczy, ale na długiej liście na pewno znalazłyby się różnego rodzaju lekarstwa. Nie jest bowiem tajemnicą, że ciężko wcisnąć choremu dziecku syrop do wypicia. Z tego założenia najwyraźniej wyszli autorzy sloganu Rutinacea Junior, a co więcej ułożyli hasło z ciekawą dwuznacznością.

Wyraz “lecz” odgrywa tu podwójną rolę – spójnika “lecz” oraz czasownika “leczyć”. Slogan “skutecznie lecz ze smakiem” możemy odczytać więc na dwa sposoby. Pierwszy z nich (lecz = spójnik w znaczeniu ale) mówi o tym, że wbrew temu, co większości się wydaje – dobre lekarstwo wcale nie musi być gorzkie i nie do przełknięcia (nasz produkt jest skuteczny, ale też smaczny zarazem).

Gdy potraktujemy “lecz” jako czasownik (w trybie rozkazującym), otrzymamy  podobny komunikat, który mówi o tym, że owy syrop leczy i jest smaczny (rodzicu: kup nasz syrop i skutecznie lecz swoje dziecko smacznym syropkiem).

Obie wersje prowadzą do podobnych wniosków i są czytelne już przy pierwszym kontakcie z hasłem. Jedyne do czego można się przyczepić, to wyrażenie “ze smakiem”, które kojarzy się raczej ze stylem i estetyką, nie z jedzeniem. Szczęśliwie dla twórców sloganu, w tym przypadku umysł sam podpowiada odpowiedni kontekst…


Pierwsze 3 hasła za nami. Jak podobał Wam się pierwszy wpis z serii?

Bardzo jestem ciekaw i liczę na feedback! 

 

Jeśli znacie jakiś ciekawy slogan, który mógłby się nadać do serii – podsyłajcie!

A wstęp do serii SLOGANARIUM znajdziecie >>> TUTAJ <<<.

Skomentuj