Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland

Nie od dziś wiadomo, że PR-owo nigdy nie opłaca się walczyć ze śmieszkującym internetem. Doskonale pokazała to  historia z Kominkiem i Doktorem Oetkerem, która pomimo upływu prawie 10 lat nadal przekazywana jest jako przykład tego, jak nie powinna zachowywać się marka obśmiana w internecie. Dziś mamy podobną sytuację, tylko tym razem obraziła się telewizja. A konkretniej TVN. Na jeden z największych polskich portali o tematyce humorystycznej…

Continue reading “Kiedy TVN obraża się na internet, czyli wojna z Vogule Poland”

Zawsze możesz coś zrobić! Kampania przeciwko dyskryminacji

Siedzisz sobie w tramwaju i nagle jakiś Sebix z muzyką puszczoną na głos z telefonu przywala się do gościa, który ma ciemniejszy kolor skóry. Wyzywa go od ciapatych, krzyczy “Allah-akbar” i zaczyna się monolog o uchodźcach na poziomie krawężnika. Potem okazuje się, że ten “ciapaty” tak w ogóle był Hiszpanem, a Sebix nie ogarnął…

Continue reading “Zawsze możesz coś zrobić! Kampania przeciwko dyskryminacji”

MAŁA pracownia – ręcznie tworzone gadżety reklamowe + KONKURS

 

Mówiąc gadżety reklamowe, pierwsze co przychodzi do głowy to dziesiątki oklepanych propozycji, typu długopisy, smycze, kubki, parasolki, koszulki, zapalniczki, pendrive’y; ewentualnie coś droższego i bardziej gadżeciarskiego, jak power bank czy inne tego typu rzeczy. Tak też myślałem, a potem odkryłem Małą Pracownię i okazało się, że gadżet reklamowy może być nie tylko śmieszny i praktyczny, ale też super-spersonalizowany i w dodatku opakowany w niepowtarzalną (i nawet absurdalną) formę zarazem. Serio!

Continue reading “MAŁA pracownia – ręcznie tworzone gadżety reklamowe + KONKURS”

Wojna brandów? Można życzliwie, czyli Facebookowa jazda Citroena

Kto obserwuje AIE wie na pewno, że wojna brandów to coś, co lubię i coś, o czym wcześniej już pisałem. Co tu dużo mówić – takie działania są po prostu ciekawe dla odbiorców. Nawet tych, na co dzień niezainteresowanych tematyką reklamową. A przecież to wcale nie prawdziwa wojna i od delikatnych zaczepek nikt jeszcze nie zginął. Co najwyżej mógł stracić swoje stanowisko… Przykład Citroena – bo o tej marce będzie dzisiejszy tekst – pokazuje, że celując w konkurencję, nie trzeba wcale używać ostrej amunicji. Wręcz przeciwnie…

Continue reading “Wojna brandów? Można życzliwie, czyli Facebookowa jazda Citroena”