10 darmowych narzędzi dla blogera, social media managera i… każdego.

10 narzedzi (1)

Większość blogów, które czytam dotyczy tematyki social media, marketingu,podróży i… blogowania. Czasem zdarzy mi się trafić na blogi innego typu, a zazwyczaj dzieje się to wtedy, gdy czegoś szukam. Gdy szukam praktycznej wtyczki do Word Pressa, gdy szukam narzędzia do przycinania zdjęć, przerabiania grafik, gdy szukam czegokolwiek innego, co ułatwi pracę z Facebookiem lub blogiem.

Wtedy właśnie trafiam w miejsca, w których wcześniej po prostu nie byłem. Trafiam na blogi, których autorzy polecają narzędzia, z których sami korzystają. A czy jest coś bardziej wartościowego od czyjegoś polecenia? Zwłaszcza, jeśli znamy autora wpisu lub nie znamy, ale jego blog po prostu ładnie wygląda. To mówi samo za siebie. Zawsze takie posty są dla mnie cenne, więc dziś ja postanowiłem opisać z czego na co dzień korzystam – a nuż się komuś przyda!

Continue reading “10 darmowych narzędzi dla blogera, social media managera i… każdego.”

Jak daleko pada Dziki Sad od jabłoni

13770242_993943280727226_2089832057277089353_n

Lato to idealna wręcz pora na wprowadzenie na rynek nowego napoju alkoholowego. Bo kto nie lubi w upalny dzień usiąść w cieniu i napić się chłodnego piwka? Żywiec wyczuł odpowiedni moment oraz modę na cydr i w lipcu wprowadził do swojego piwnego portfolio nowy produkt – Dziki Sad. Oglądając reklamy, ma się wrażenie, że nowość to po prostu cydr, ale wbrew pozorom wcale tak nie jest.

Continue reading “Jak daleko pada Dziki Sad od jabłoni”

Istny horror, czyli strasznie pomysłowe reklamy

Untitled design

Strach, bo to on jest głównym bohaterem tego wpisu, należy do bardzo silnych emocji, więc odpowiednio wykorzystany może być doskonałym czynnikiem warunkującym powodzenie reklamy. Powodzenie, mające swe odzwierciedlenie głównie w zapamiętywalności przekazu. Wykorzystując strach trzeba jednak mieć na uwadzę bardzo cienką granicę, po przekroczeniu której zamiast ekscytacji oryginalną kreacją i uśmiechu na twarzy, może pojawić się niesmak.

Continue reading “Istny horror, czyli strasznie pomysłowe reklamy”