Współpraca i kontakt

Podobno współpraca się opłaca. Oczywiście nie każda, nie pierwsza lepsza i nie z kimkolwiek. Wspólne działania mają sens tylko wtedy, gdy obie strony mogą w stu procentach stwierdzić: Tak, tego właśnie chcę. Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości – po którejkolwiek ze stron – oznacza to jedno: nie tędy droga. Po co łączyć siły, gdy się tego nie czuje?

Żeby jednak osiągnąć to, co wspólnie zakładamy, potrzeba trochę więcej, niż samych chęci. Nie wyobrażam sobie współpracy bez jasnych reguł, bez miłej atmosfery, bez swobody w działaniu i w końcu bez obustronnego zaangażowania. Ale najpierw przede wszystkim musimy się poznać. Poniżej trochę się o sobie rozpisałem, ale myślę, że to niezwykle istotne, jeśli mamy robić coś wspólnie.

KIM JESTEM?

zdjcv

Mam na imię Łukasz. Rocznik ’92. Swoją pierwszą muzykę odtwarzałem za pomocą walkmana, a zakres repertuaru był dość wąski i ograniczał się do Eminema i Arki Noego. Serio. Pierwszy komputer, który miałem nie posiadał nawet wejścia na płyty CD, zatem najbardziej rozrywkowym zajęciem przy komputerze było bazgranie w Paintcie.

Aktualnie nie jest tak źle, bo mam już laptopa, bezprzewodową myszkę i internet. Dzięki tym niezwykłym osiągnięciom techniki, od ponad dwóch lat prowadzę fanpejdż Advertising is Exciting na Facebooku, a od maja 2016 blog o tej samej nazwie, który właśnie przeglądasz.

CZEMU AKURAT BLOG O REKLAMIE?

Moje zainteresowanie marketingiem ma raczej niewielki związek z tym, co studiowałem. Szczerze mówiąc, po 5 latach finansów i rachunkowości nadal zastanawiam się, co mną kierowało tych kilka lat temu. Na szczęście całkiem przypadkowo odkryłem kiedyś, że jest coś, co mnie kręci. Zaczęło się od tego, że zagrałem w jednym z konkursów promocyjnych – typu: kup proszek, dokończ hasło reklamowe i czekaj na wyniki. Wygrałem. Zagrałem znów. Wygrałem. Gram do dziś. I do dziś wygrywam różne mniej lub bardziej wartościowe nagrody.

Mniej więcej w tym samym czasie pojawił się pomysł na stronę na Facebooku, na której mógłbym udowadniać, że reklamy nie muszą być ani nudne, ani głupie. Ale też mogą i są, a to także jest fajne, bo jest się z czego pośmiać. Blog powstał dopiero po 2 latach od założenia fanpejdża, co pozytywnie przyczyniło się do jego rozruchu – nie zaczynałem przecież od zera. Aktualnie robię podyplomówkę na AGH w Krakowie – social media i content marketing, ponieważ stwierdziłem, że jednak może fajnie byłoby postudiować choć przez chwilę coś ciekawego dla odmiany.

CO ROBIĘ W WOLNYCH CHWILACH? CO LUBIĘ, A CO MNIE WKURZA?

Poza prowadzeniem bloga, uwielbiam podróże, szczególnie w szerszym gronie przyjaciół. Bardzo lubię gotować, jeść (czego może nie widać) i jeździć na rowerze. Najlepszą opcją jest połączenie tego wszystkiego w jedno świetne combo! Ze względu na to, że nie lubię monotonnych zajęć, praca na pełen etat w korpo nie jest moim szczytem marzeń. Chciałbym kiedyś móc powiedzieć, że ten blog jest jednym z najchętniej odwiedzanych blogów o podobnej tematyce w Polsce. I szczerze w to wierzę, że tak właśnie będzie.

Kocham lato, nie lubię zimy. Nie znoszę, jak coś mi się każe. Jestem raczej indywidualistą, który woli robić wszystko po swojemu. Brzmi jak zestaw wad, ale spokojnie – potrafię też współpracować. Jeśli widzę, że jakaś idea ma sens, projekt jest ciekawy – jestem gotowy na kompromisy w imię zrealizowania czegoś interesującego. Bo czemu nie? Przecież to właśnie mi na tym najbardziej zależy. Tworząc blog, robię wszystko, co mogę, by był tak dobry, jak tylko się da. Wszystko jest więc kwestią do dogrania. Tu znów – najważniejsze są chęci.

CHYBA DUŻO JUŻ O MNIE WIESZ. A O CZYM TAK WŁAŚCIWIE MOŻNA POCZYTAĆ NA ADVERTISING IS EXCITING?

Blog, tak jak fanpejdż, jest krótko mówiąc o reklamie. Przeglądam różne kreacje, wyszukuje najciekawsze kampanie w internecie czy w przestrzeni publicznej i je opisuje. Dzięki zaangażowaniu czytelników AIE, bardzo często dostaje wiadomości z kreacjami wartymi uwagi, na które trafiają sami. Uwielbiam zabawę słowem, podwójne dno, zgrabny storytelling. Doceniam żart, pomysł i oryginalne podejście do reklamowego tematu. Bardzo lubię też słabe realizacje, bo jest się z czego pośmiać i można przeanalizować, co poszło nie tak. Próbuję wyłapywać smaczki, marketingowe sztuczki i inne tego typu zabiegi, które czasem bardzo głęboko zakopane są w reklamowym przekazie lub przysłonięte są magiczną gwiazdką, która przenosi do przypisu pisanego mikroskopijnej wielkości druczkiem.

Interesuję się też działaniami marek w social media. Firmy coraz bardziej kreatywnie podchodzą do komunikacji z fanami, przykładając ogromną wagę do działań na Facebooku czy w innych mediach społecznościowych. Wybuchające kryzysy, real time marketing, wpadki – o tym też można poczytać na blogu. Moim zdaniem, bez podlizywania się i szczerze.

KIM SĄ MOI CZYTELNICY?

osoby, które lubią

Źródło: dane demograficzne z fanpejdża na FB

Zdecydowana większość fanów (aż 64%) to kobiety. Prawie połowa osób, które lubią stronę (46%) jest w wieku od 25 do 34 lat. 39% osób z kolei to ludzie w przedziale od 18 do 24 lat. Oznacza to, że aż 85% czytelników bloga to osoby młode.

29% czytelników pochodzi z Warszawy. Kolejno, na trzech następnych miejscach znajdują się inne duże miasta: Kraków, Poznań i Wrocław.

Czytelnikami są więc osoby młode, ale w zdecydowanej większości pełnoletnie, które same decydują o własnym budżecie oraz są gotowe na zmiany czy poznawanie nowych rzeczy.

CO O ADVERTISING IS EXCITING MÓWIĄ CZYTELNICY?

Studiuję Strategię reklamy i PR. Lubię analizować reklamy, planować i tworzyć kampanie, a poza dobrymi książkami, mało jest w Polsce blogów, czy stron poświęconych tematyce reklam, więc muszę przyznać, że przez jakiś czas miałam ustawionego Twojego bloga jako stronę startową. Zawsze zamieszczasz świeże reklamy, a dla osoby, która na co dzień nie ogląda telewizji jest to bardzo ważne. Każdy wpis jest dokładny, poparty zdjęciami i filmikami, więc łatwo jest się połapać, o co Ci chodzi, więc merytorycznie super. Blog podoba mi się też od strony graficznej, a to istotne. (EWA M.)


Lubię AIE za to, że nie jest to kolejny zadufany blog o marketingu. Jako osoba nie będąca w branży ale lubiąca fajne kampanie marketingowe, wykorzystanie różnych platform do prowadzenia marketingu znajduję tu luźno opisane zagadnienia wraz z przykładami i to z naszego podwórka. Fajnie jest zauważyć coś ciekawego w drodze do pracy i po powrocie zobaczyć o tym post wraz z opisem i przytoczoną reakcją odbiorców a przy tym bez wgłębiania się w statystyki i ich opisy robione twardym żargonem. Podoba mi się również dyskusja na fejsie, po skomentowaniu można oczekiwać odpowiedzi, nie ma problemu z tym że ktoś ma inne zdanie czy że ktoś w komentarzu strzelił gafę – udało się zachować przestrzeń wolną od hejtu. (MACIEK J.)


Śledzę fanpage od początkowego stadium, więc widzę jak dynamicznie się rozwija i z jaką dbałością przygotowywane są posty na blogu (który także śledzę od samego początku). Jeśli ta praca będzie kontynuowana to blog i fanpage mają szansę stać się jednym z głównych blogów i kanałów branżowych, które przedstawiają reklamę, głównie z wyszczególnieniem RTM. Widzę jak rosną polubienia i zaangażowanie w komentarzach i przy wpisach a także widzę sam rozwój autora, który sięga po coraz to nowe pomysły. Lubię śledzić FP i bloga, dlatego, że dzięki nim jestem w stanie zobaczyć wiele przykładów które nawiązują do obecnych trendów, które znam i śledzę, jednak pracując na co dzień nie jestem w stanie monitorować ich w taki sposób, żeby znaleźć aż tyle przykładów, które są umieszczone na blogu i na FP. Dzięki temu jestem na bieżąco z ciekawymi kreacjami, co jest mi przydatne nie tylko w kwestii mojego wykształcenia (social media), ale również prywatnych zainteresowań. (MACIEK K.)

A CO MÓWIĄ STATYSTYKI (październik ’16)?

output_MeizDs

Blog w październiku, czyli w szóstym miesiącu działalności osiągnął liczbę prawie
20 000 unikalnych użytkowników, generując ponad 27 000 odsłon! To naprawdę zaskakująca liczba! 🙂

Fanpejdż bloga na Facebooku wyróżnia się dużą aktywnością fanów. Często to właśnie tutaj czytelnicy komentują wpisy, pod linkami przekierowującymi do bloga. We wrześniu na AIE na Facebooku przybyło ponad 600 polubień, a całkowita liczba fanów na koniec miesiąca wyniosła 4 500 osób. Wiele postów publikowanych na fp pochodzi z prywatnych wiadomości społeczności AIE, która chętnie dzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami na różne tematy związane z blogiem, stroną na fb, jak i reklamą oraz social media.

aiehashfmpaździernik

Na koniec września Advertising is Exciting było na 4 miejscu wśród blogów związanych z marketingiem pod względem zaangażowania społeczności na Facebooku według HASH FM. Blog z kolei zajął 33 miejsce, jeśli chodzi o zasieg społeczności.

CO MOŻEMY ZROBIĆ RAZEM?

Advertising is Exiting działa od niedawna. Mimo tak krótkiego czasu, miałem okazję współpracować już z platformą Reach a Blogger. Owocem wspólnych działań był ten wpis sponsorowany. Napisany w całości przeze mnie, w żaden sposób nie redagowany przez markę i tylko taką postać wpisów sponsorowanych biorę pod uwagę.

Najbardziej naturalną formą reklamy, ze względu na tematykę bloga, byłby opis ciekawie zrealizowanej kampanii, niestandardowych działań reklamowych czy promocja oryginalnie prowadzonej komunikacji w social media.

Otwarty jestem jednak na wszelakie propozycje – od konkursów, przez wpisy sponsorowane właśnie, aż po oryginalne i najdziwniejsze pomysły. Wszystko jest kwestią dogadania i omówienia pewnych kwestii. Jedyne, czego nie biorę pod uwagę to banery – nie chcę robić ze swojego bloga billboardu reklamowego.

ZAINTERESOWAŁEM CIĘ?

Napisz do mnie: lmedrysa@gmail.com,

Zagadaj na Facebooku: Łukasz Mędrysa

Lub jeśli wolisz – napisz z poziomu fanpejdża: Advertising is Exciting

Nie zastanawiaj się, pisz! 🙂

Skomentuj